Między Rzędami

BLOG SADOWNICZY

EKONOMIA SADOWNICTWA

Małe pomysły na wielkie sadownictwo – część druga – skrócenie płatności za płody rolne

Mało tego, że mamy bardzo ciężki sezon jeśli chodzi o sprzedaż i ceny, to dobijają nas terminy płatności. Znajomy jest przedstawicielem handlowym w znanej firmie. Sprzedaż ŚOR idzie mu słabo, ponieważ, w kółko słyszy, że ludziom nie spłynęły jeszcze pieniądze za jabłka. Obecnie standardem na fakturze RR jest 90 – dniowy termin płatności. Aktualnie bardzo często zdarza się, że sadownicy po upływie tak długiego okresu nie widzą pieniędzy na swoich kontach. Muszą się o nie upominać. To bardzo nie fair. Tu aż chce się użyć niecenzuralnych słów… Każdy pracujący na etacie dostaje wypłatę 8 czy 10 dnia każdego miesiąca. My czekamy 3 miesiące i więcej, żeby dostać “uczciwą” zapłatę za naszą pracę.

ROZWIĄZANIE?

Teoretycznie bardzo proste. Należy ograniczyć ustawowo termin płatności za płody rolne, powiedzmy do 30 dni. Ale okrutne realia polskiego prawa podatkowego sprawiają, że nawet jeśli taka ustawa przeszła by przez sejm to podmiotom kupującym bardziej opłaca się zapłacić odsetki od niepłaconej na czas faktury. Odsetki te wynoszą 7% sumy z faktury w skali roku. Podmioty skupujące, handlujące owocami, inwestują w lokaty krótkoterminowe i to co z czym mamy do czynienia jest pokłosiem tego mechanizmu. Żeby osiągnąć zamierzony w tym pomyśle cel razem z ustawą/rozporządzeniem o nakazie płacenia za płody rolne w terminie do 30 dni, musiałby istnieć paragraf o nieco surowszej karze za przekroczenie tego terminu. Do tego wszystkiego jest potrzebna determinacja rolniczych związków zawodowych, kampanii medialnej i wojna legislacyjna w sejmie przeciwko potężnym graczom. Ale na pewno nie jest to nie wykonalne

Masz pomysł? Powiedz o nim coś więcej! Napisz, a pewnie go opiszemy i opublikujemy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *