); ga('send', 'pageview');

Między Rzędami

BLOG SADOWNICZY

RYNKI HURTOWE

Kto skontroluje „Rumuna” handlującego śliwkami?

Przedstawiciele którejś z południowych narodowości psują krajowy rynek śliw. Zdjęcia zrobione dziś na krakowskim rynku hurtowym przy ulicy Rybitwy.

Romowie, Bułgarzy czy Rumuni w ubiegłych latach handlowali w Polsce śliwką z południa Europy. W tym roku jest podobnie. Jednak z tą różnicą, że psują rynek. Obecnie na rynkach hurtowych przybywa śliw. Widoczni na zdjęciach pseudo importerzy sprzedają Węgierską i Serbską Ranę po 2 zł/kg obniżając cenę. Wjeżdżają jak do siebie, niczym się nie przejmując, szkoda tylko, że my nie możemy wjeżdżać na niemieckie rynki hurtowe. Ach to jest ta słynna europejska solidarność. Albo wszyscy handlujemy swobodnie, albo siedzimy na tyłku – to jest jedyne rozwiązanie. To z czym mamy do czynienia teraz to patologiczne koncesjonowanie rynków, ale z drugiej strony dobra polityka rolna państwa zachodnich.

Jak o tym pisze, smucą dwie rzeczy. Po pierwsze puste plastiki za tym chłopcem, co znaczy, że ktoś to kupuje. Wiadomo, kupiec na hurcie liczy zyski a nie spogląda na kraj pochodzenia produktu. Po drugie gdzie jest kontrola celno-skarbowa??? Drodzy sadownicy, nie miejcie wyrzutów sumienia zgłaszając takie sprawy do odpowiednich instytucji. Czemu polski przedsiębiorca jest gnębiony przez aparat urzędniczy, a pani sprzedająca w Warszawie fasolkę, kończy z mandatem i wysypanymi na chodnik warzywami. Żyjemy niestety w patologicznym państwie…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *