Między Rzędami

BLOG SADOWNICZY

HANDEL

Pan importer szkodzi wszystkim

Jak jednocześnie psuć rynek i handel w Polsce i pobawić się w wyzysk w Serbii? Nic trudnego, trzeba wziąć się za handel tym, czym handel NIE jest niezbędny.

Jedno ogłoszenie z popularnego serwisu mówi bardzo wiele. Nasze śliwki są jeszcze zielone i twarde jak kamień, sezon wiśniowy dopiero zaczynamy, morele mają niezłe ceny, a nektaryn produkujemy bardzo mało i może ich import byłby zrozumiały, jednak pan importer wie lepiej. Ale nie miejmy do niego pretensji, mamy wolny rynek a on ma sadowników tam, gdzie słońce nie dociera.

Oglądając sady śliwowe, możemy spodziewać się normalnego, powiedzmy, przeciętnego urodzaju, co za tym idzie godziwych cen. W tym wypadku większość sadowników jednogłośnie powie, że import tego, czego mamy pod dostatkiem to nonsens! Cena Lepoticy EXW, czyli w momencie otwarcia naczepy w Polsce jest całkiem przyzwoita – 3,60/kg. Tylko po co nam ona?

Bardziej zastanawia cena wiśni. Trochę to koliduje z ceną otrzymywaną przez serbskich sadowników za owoce 1 klasy na mrożenie w okolicach 1,10 zł. Nie współgra to także z widokiem lądujących w rowie tych samych wiśni. Pojawia się pytanie po ile ten pan kupuje owoce na południu? Czy za przysłowiowe “pół – darmo” i zarabia krocie na wyzysku Serbów dodatkowo zwiększając naszą podaż? Ceny co prawda nie zaniża bo przy rozładunku owoce będą kosztować 4,45zł/kg. Ale tu także podaż krajowych wiśni jest na tyle wystarczająca, że powinna zagwarantować nam godziwe ceny. Ponowie pytanie: po co nam ona?

Ceny nektaryn i moreli dla sprzedających tej firmie są w Serbii śmiesznie niskie. Odejmując transport i marże to zapewne stawki w granicach 1,5zł/kg. Morał jest banalnie prosty: Moi drodzy, piętnować, piętnować wszelkie przejawy szkodzenia interesom polskich producentów! Mówiąc o takich “importerach” przynajmniej pozbawimy ich pewności siebie!

Po co wwozić drewno do lasu?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *