Między Rzędami

BLOG SADOWNICZY

CZEREŚNIE GRUPY PRODUCENCKIE

Dlaczego grupy kupują ukraińskie czereśnie?

Na naszych charakterystycznych, pięknych, dużych drzewach czarnieje Kordia. Rynki hurtowe nie są już zawalone tymi owocami, dużą część kupują eksporterzy i grupy. I chociaż są takie, które oferują sadownikom dobre pieniądze i uczciwy handel, zachodzę po rozum do głowy, w jakim celu niektóre z nich importują czereśnie z Ukrainy, skoro naszych jest pod dostatkiem…

Nie mam już siły, zastanawiam się, po co to robicie i jak wam się to opłaca? Krajowej czereśni macie pod dostatkiem, do wyboru, do koloru. Na przyjęciach towaru pracownicy grup mogą grzebać i wybrzydzać, ile wejdzie, aby kupić pożądany towar, którego, jak się okazuje, są dostateczne ilości. Wy wolicie robić deal i ciągnąć owoce zza Buga. W czym są lepsze? Czy nie mają przekroczonych norm pozostałości? Czy na etykietach drukujecie prawdziwy kraj pochodzenia?

Nie dziwię się firmom handlowym, bo one działają dla zysku. Nie muszą mieć na uwadze losu sadownika. Blokada importu w przypadku urodzaju, lub jego utrudnienie dla takowych firm to już sprawa państwa. Tak jak w przypadku zbóż.

Czy grupy producentów owoców nie powstały przypadkiem z funduszy państwowych, unijnych, późniejszych dofinansowań? Czy ich założeniem już na poziomie ustawy nie było dbanie o interes rolnika? Niestety panowie, takimi działaniami działacie wprost przeciw rolnikom. Rozumiem, że mamy wolny rynek. Ja to naprawdę rozumiem, ale czy nie przyszło Wam do głowy, że osłabiając polskich sadowników, w efekcie działacie i na swoją niekorzyść?

Warto dodać, że nie wszystkie grupy to robią. Są takie, które kupują tylko polskie czereśnie i płynnie tym towarem handlują, chociażby ta z Wólki Łęczeszyckiej. Za wczesnego Summita już wypłacili pieniądze. Natomiast te grupy, które sprowadzają towar z Ukrainy trzeba piętnować i kontrolować. A jeśli odpowiednie służby są mało efektywne, niech chociaż sadownicy mają świadomość, co dzieje się za ich plecami.

I tak się powoli handluje

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *