Między Rzędami

BLOG SADOWNICZY

FELIETON

Sadownik i chart

Myślę, że ponad 90% z nas ma jakiegoś psa. Ja ukochałem właśnie charty. Mam charta angielskiego. Ale żeby mieć go zgodnie z prawem musiałem się trochę napocić. Ilość przepisów i wymagań, żeby mieć psa z tej sekcji ras jest absolutnie chora. Nie boję się użyć tego słowa, bo psa kupuje za własne pieniądze. To ja będę go karmił, leczył, układał itp. Niestety przy nadmiarze biurokracji to urzędnik dyktuje warunki, co mi wolno, a czego nie.

Chart dla sadownika to jak by nie patrzeć sojusznik, tak jak pożyteczne owady w sadzie. Niby pies jak pies ale tylko on, ze wszystkich ras, złapie zająca, czyli szkodnika upraw sadowniczych. Może to naiwne myślenie ale prawdziwe. Przy dużej populacji zajęcy cierpią, przez ogryzanie kory, młode drzewka. Kłusownicy mają tylko i wyłącznie w celu nielegalnego schwytania zwierzyny. Retoryka ustawodawcza jest podobna do tej, jak w przypadku legalizacji marihuany. W skrócie: jak zniesiemy wymóg zezwoleń, to każdy będzie miał na wsi charta, żeby łapać i jeść zające. To bzdura! Żeby w zgodzie z prawem i sumieniem mieć legalnie charta należy:

  • Wypełnić wniosek o pozwolenie w starostwie.
  • Uiścić 85 zł opłaty skarbowej
  • Załączyć książeczkę zdrowia psa i dokumenty od hodowcy
  • Wypełnić oświadczenie, o znajomości prawa łowieckiego, zakazie polowań z chartami i ewentualnych konsekwencjach karnych złamania prawa.
  • Przejść pozytywnie wizytę urzędników w gospodarstwie

Jeśli wszystko jest w porządku, po tygodniu lub dwóch dostajemy na piśmie pozwolenie ze starostwa. Lekka przesada, prawda? Mimo tego udało mi się wszystko załatwić. Charty to wspaniałe, spokojne psy. Bardzo łagodne i niezwykle oddane. Jeśli chodzi o kontakt z dziećmi to wycofają się z powodu nadmiaru hałasu. Nie są agresywne z natury. W sadzie “Gruby” chodzi za mną krok w krok. Niestety ich instynktu nie oszukamy i gdy tylko coś zacznie im uciekać natychmiast ruszają w pogoń, wtedy, dla nich nie liczy się nic poza tym, nawet nasz krzyk. Ale prawo w tej kwestii jest jednoznacznie głupie, niestety…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *