); ga('send', 'pageview');

Między Rzędami

BLOG SADOWNICZY

EKONOMIA

Komu zależy na owocach miękkich?

W sobotę w Kurowie, miejscowości między Puławami a Lublinem odbyło się spotkanie rolników w sprawie tragicznej sytuacji związanej z ceną skupu agrestu, a także innych owoców miękkich. Z zaproszonych gości przybył jedynie poseł Jarosław Sachajko z ruchu Kukiz’15 oraz przedstawiciel ZSRP, pan Witold Piekarniak. Problemami rolników interesuje się także wójt gminy Kurów. Dłuższa jest liczba tych gości, którym na owocach miękkich, czy na rolnictwie niespecjalnie zależy.

Rolnicy zrzeszeni w nieformalnym związku 5Rolnika, mieli na celu wywołanie przysłowiowej burzy mózgów. 3 godzinne spotkanie, można skonkludować w kilku najistotniejszych punkach, kierunkach działania. Przede wszystkim aktywność samych rolników. Bez oddolnego działania nic się ”samo nie zrobi ” Jeżdżenie na komisję rolnictwa, budowanie społeczności i interesowanie się aktualną legislacją dotyczącą rolnictwa. Za najważniejszy punkt uznano jednak lobbowanie u posłów partii rządzącej za procedowaniem ustawy o cenach referencyjnych i kontraktacji owoców. Uznano to za najlepsze i najszybsze rozwiązanie doraźnie, które ucywilizuje handel. Poseł Sachajko, dodał, że jeśli się chce, każdą można ustawę przeprowadzić przez sejm i senat, na biurko prezydenta w 3 dni.

Ale to tylko rozwiązanie doraźne. Potrzebujemy zmian systemowych – tak wspólnie stwierdzili zgromadzeni rolnicy. W tej materii Jarosław Sachajko za wzór do naśladowania podał spółdzielnie, przede wszystkim duńskie i holenderskie. Rolnicy w nich zrzeszeni nie boją się niższych cen w danym roku, ponieważ mają przychody z handlu i przetwórstwa i tego właśnie najbardziej boją się w Polsce korporacje. W spółdzielniach w odróżnieniu od grup, jeden rolnik to jeden głos w zarządzie, przysłowiowa mądrość zbiorowa jak podsumował poseł Sachajko.

Na spotkanie nie przybyli przedstawiciele Izb Rolniczych, nikt z Lubelskiej delegatury UOKiK, ani przedstawiciel Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego.

Największy niepokój wzbudziły ceny skupu agrestu (0,40 zł) oraz proponowane, (pomimo nieurodzaju i stale zmniejszających się nasadzeń) ceny na czarną porzeczkę – 0,50 zł. W przypadku tych dwóch owoców trzeba działać szybko, aby nie zmarnowały się na krzakach ale też żeby przetwórcy dzięki swojej przewadze nie mieli darmowego surowca. Przedmiotem rozmów był także pamiętny sms od spółki Dohler, a także decydujący wpływ polityki zakupowej tej firmy na polski sektor przetwórczy i swoista wojna na linii Minister Rolnictwa – Dohler.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *