); ga('send', 'pageview');

Między Rzędami

BLOG SADOWNICZY

EKONOMIA

Chińczycy, mimo ceł, sukcesywnie eksportują koncentrat do USA.

Jak pisałem 2 listopada, w felietonie „Chiński smok” scenariusz wymyślony przez Chińczyków, a opisany przeze mnie jest sumiennie realizowany. Kupiona przez nich spółka APPOL eksportuje koncentrat jabłkowy do Stanów Zjednoczonych. Odbiorcą jest, co widać na obrazku niżej, Chińskie przedstawicielstwo w USA. Schemat jest prosty i skuteczny. Chińczycy przez kupioną w Polsce przetwórnie eksportują przecież polski koncentrat na który nie obowiązują nałożone w ramach wojny handlowej cła, tak jak w przypadku chińskich artykułów spożywczych.

https://miedzyrzedami.pl/archiwa/327

Wyciąg z danych o amerykańskim imporcie

Ale kupno APPOLU to był tylko wstęp. Ludzie związani z branżą, twierdzą, że Chińczycy planują rozbudowę swoich zakładów w Polsce. Jeśli ten rok będzie tak urodzajny jak zapowiadają wyzwaniem będzie sprzedaż większych ilości tym samym, opisanym wyżej kanałem.

Tu zaczynają się schody. Na import Chińskiego koncentratu do UE także obowiązuje kontyngent ilościowy. Dodatkowo komisja europejska czasowo także nakładała cła wjazdowe na tenże towar. Co zrobią biznesmeni z państwa środka? Oczywiście oficjalnymi kanałami ściągną i sprzedadzą cały możliwy kontyngent przez APPOL. W dalszej perspektywie wyzwaniem będzie ściągnięcie większych ilości towaru, innymi kanałami, może nie do końca przejrzystymi. Drugą możliwością, tą najbardziej prawdopodobną będzie ekspansja, rozbudowa, zwiększanie mocy przerobowych i być może budowa kolejnego zakładu w Polsce. Da to możliwość handlu większymi ilościami i utrzymanie klientów amerykańskich do momentu poprawy relacji USA – Chiny (o ile nie skończy się to gorącą wojną)

Najsmutniejsze jest to, że szumne zapowiedzi repolonizacji odeszły w niepamięć. Budowa Holdingu Spożywczego powoli okazuje się mrzonką.. Na produkcji koncentratu z wyprodukowanych przez nas jabłek i handlu nim usadowili się Niemcy, Austriacy i Chińczycy. Mają się świetnie i zarabiają kokosy. Nie tylko my, ale i nasz rząd czy ministerstwo nie mamy nic do powiedzenia…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *