Między Rzędami

BLOG SADOWNICZY

FELIETON

Kolejna próba wytresowania sadowników – przetwórca podał ceny

Wczoraj wielu z nas dostało sms’y od spółki Doehler, o cenach minimalnych. Komentowano to bardzo emocjonalnie w sieci i między sobą… pytanie, po co je dostaliście? Puszczanie takiej informacji to zwyczajne oswajanie sadowników z niskimi cenami.

Warto zapytać się jak te podane ceny mają się do cen rekomendowanych przez Ministerstwo Rolnictwa? Otóż nijak! Są to marne grosze, uwłaczające godności producentów a przede wszystkim matematyce wynikającej z kosztów produkcji. Warto dodać, że tę wiadomość należy czytać między wierszami, a nie wprost. Podane ceny to przecież ceny na zakładzie, a przetwórca wyraźnie podkreśla, że na skupie mogą być zupełnie inne – zależne nawet od pogody … Einstein by tego nie wymyślił.

Ustawa w tej materii jest dopiero procedowana. Spółka nie miała żadnego obowiązku informowania o takowych cena (zwłaszcza, że nie są to ministerialne wyliczenia) Jest to wyłącznie ich zamysł i wola, tylko jakie były tego intencje?

Moim zdaniem intencje negatywne. Skoro we wszelakich mediach, portalach i  ust wielu ludzi z branży nie dało (i nie da się) przekonać producentów o urodzaju, bo go nie ma! Jest to nowa sztuka zakłamania rzeczywistości, kreowania jej w naszych głowach. Istnieje podejrzenie, że dominujący przetwórca pod osłoną cen minimalnych i swojej dobrej woli wysyła w eter sygnał o tym, że trzeba kupować tak tanio jak tylko się da. Wysyła informacje o nadchodzącej, sztucznie i odgórnie kreowanej pomimo nieurodzaju taniźnie.

O tych sms’ach ma się dyskutować, mamy się nad nimi rozwodzić i sobie je przesyłać dalej. Ale jaka informacja krąży i jest nam wkładana do głów? Podane w tekście niskie stawki. Zanim przeczytamy o prawach popytu i podaży, wielu skupi się na cenach, które przecież wywołują tak dużo emocji. Moja interpretacja wczorajszego wydarzenia to nowy poziom propagandy. Podanie maksymalnie niskich cen zawczasu sprawi, że w momencie ruszenia skupu, kiedy zostaną opublikowane właściwe, a można przypuszczać, że takie właśnie niskie ceny, opinia publiczna będzie już do tego tego faktu przyzwyczajona…

Ale wiecie co? Jestem spokojny – NIE TYM RAZEM DROGI PRZETWÓRCO! W tym roku tanizny nie będzie, bo owoców nie ma aż tyle.

1 KOMENTARZ

  1. Te wiadomości to efekt postępowania i decyzji UOKiK – Dohler ma skrócić terminy płatności i podawać ceny minimalne zawczasu, przed rozpoczęciem skupu. W decyzji jest wprost powiedziane, że ma skutecznie je zakomunikować przez wysyłkę sms-ami (a nie tylko np. poprzez informację na stronie internetowej). W swoim postępowaniu Urząd zarzucił Dohlerowi, że podaje niejasne kryteria wyliczenia ceny, dlatego teraz będzie podawał cenę minimalną. Cena ostateczna może oczywiście być wyższa i tego Państwu życzymy. Jeśli dostawca zawarł wcześniej umowę z Dohlerem a zakomunikowana cena nie będzie go zadowalała, może zgodnie z wydaną decyzją ws. Dohler od umowy odstąpić.
    Przetwórca będzie też ponosił koszty rachunków bankowych związanych z usługą faktoringu, dla tych dostawców, którzy będą chcieli skorzystać z takiej usługi w celu dodatkowego przyśpieszenia płatności.
    O działaniach UOKiK w tej sprawie na podstawie ustawy o przewadze kontraktowej można przeczytać w naszym komunikacie: https://www.uokik.gov.pl/aktualnosci.php?news_id=15499&print=1.
    Zachęcamy do sygnalizowania naruszeń np. w zakresie zrywania umów, obciążania dodatkowymi opłatami, niejasności w umowie, czy też nierównego podziału ryzyka między dostawcą a nabywcą produktów rolnych (odpowiedzialna za sprawy z zakresu przewagi kontraktowej jest Delegatura UOKiK w Bydgoszczy)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *