Między Rzędami

BLOG SADOWNICZY

FELIETON

Zagubione w Ministerstwie…

W Ministerstwie Rolnictwa trały prace i spotkania w sprawie umów kontraktacyjnych. Rekomendacje zespołu złożonego z przedstawicieli różnych organizacji nie zostały w pełni wzięte pod uwagę.

Na pierwszym zdjęciu wersja robocza na której wyraźnie widzimy dwanaście wierszy. Na drugim oficjalna tabela ze stron ministerstwa z dziesięcioma pozycjami.

Panie Ministrze Janie Krzysztofie Ardanowski! Pani Edyto Wolańczyk, szefowo
Departamentu Rynków Rolnych. Może to głupie, błahe i nic nie znaczące pytanie, ale gdzie się podział AGREST? Skoro rekomendacje całego zespołu zostały wzięte pod uwagę najpierw przez przewodniczącego zespołu, a następnie przez szefową wyżej wymienionego departamentu to gdzie się podział ten zielony owoc? Czy zgubił się w korytarzach w gmachu przy ulicy Wspólnej? Czy zwyczajnie przepadł w zawiłościach legislacyjnych labiryntów? A może dla naszych urzędników agrest jest tak nieznaczącym owocem, że postanowili go zignorować? Taka to mała, ciekawa, ministerialna zagadka…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *