); ga('send', 'pageview');

Między Rzędami

BLOG SADOWNICZY

EKONOMIA

Wiśnia Debreceni Bötermo – przepis na sukces

Dopiero 2018 rok, a dokładnie ubiegła wiosna dały nam możliwość zobaczenia jak obficie potrafi zaowocować ta odmiana. Jest to wiśnia węgierska, przez co ubiegłoroczna gorąca wręcz wiosna była dla niej idealna. W ubiegłych latach plonowała w kratkę, ale generalnie na przeciwko przemysłowej Łutówki były to zbiory bardzo skromne. Ubiegły rok pokazał, że potrafi jej dorównać.

Wiele było głosów w ubiegłych latach, że kwestia małego plonowania ma przyczynę w zapylaniu – słabym oblocie owadów. Nie jest to prawdą, ponieważ „Debreczynka” jest samopylna, jest także dobrym zapylaczem dla innych odmian. Niektórzy dopatrywali się przyczyny w wielkości drzew, więc cięli je bardzo mocno. Nie da to zamierzonego efektu, ponieważ najładniejsze owoce wyhodujemy na trzyletnich, charakterystycznych pionowo rosnących gałęziach.

Patrząc na rynek wiśni można zauważyć zmieniające się trendy. Coraz większy odsetek gospodarzy decyduje się na mechaniczny zbiór Łutówki. Niedobór rąk do pracy i niskie ceny są robią swoje. Z drugiej strony konsumenci a co za tym idzie handlarze i rynki hurtowe poszukują coraz więcej wiśni sokowych, czy ogólnie z przeznaczeniem na przetwory. Do tego tytułowy „Debracen” nadaje się idealnie. Świetnie znosi też podróże dzięki specyficznej siatkowej budowie miąższu.

Przyszłość widzę w zupełnie dwubiegunowym podziale produkcji wiśni. Przemysłowe plantacje, zbieranej mechanicznie Łutówki, prowadzone z naciskiem na niskie koszty. W kontrze do najwyższej jakości, deserowych owoców „Debreczynki” (ale także i Groniastej) kierowanych do mrożenia i na rynki hurtowe. Rzecz jasna za odpowiednie ceny. Jeśli ciepłe wiosny będą normą, będziemy mogli liczyć na dobre zbiory tych deserowych owoców.

Pamiętajmy o jeszcze jednej okrutnej prawdzie. Wiśnie tej odmiany, uprawiane w Serbii i na Węgrzech są niestety o klasę lepsze od naszej. Dopiero nieurodzaj na południu kreuje popyt u nas i na odwrót.

Przepis na sukces? – POGODA!

Ciepły kwiecień i maj to główne składniki tego przepisu. Na pogodę nie mamy jednak żadnego wpływu. Kolejne to: lekka, średnio przepuszczalna gleba i ciepłe wysokie stanowisko. Następnie nie ostre lecz umiarkowane cięcie z „grubej” i zostawianie jak największej ilości trzyletnich gałązek. No i najważniejsze… sumienna praca i zaangażowanie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *