Między Rzędami

BLOG SADOWNICZY

EKONOMIA TRUSKAWKI

Truskawki 2020 – Węgrzy obawiają się spadków cen, Polacy przeciwnie.

Obecnie obserwujemy wysokie ceny krajowej truskawki. Dziś na rynku hurtowym w Broniszach kilogram krajowych owoców kosztował od 18 do 20 zł. Podobnie było na Węgrzech, tam zbiory rozpoczęły się wraz z początkiem kwietnia i ceny również były wysokie. Zarówno w Polsce jak i na Węgrzech widać dużą konkurencję cenową między truskawkami krajowymi a importowanymi. Węgrzy obawiają się spadków cen w maju, natomiast analitycy i hurtownicy w Polsce są zdania, że jeszcze długo towarzyszyć nam będą wysokie ceny.

 

 

Cena detaliczna na Węgrzech w kwietniu, wahała się od 25 zł/kg do 51 zł/kg. Pierwsze wysokie ceny były związane z produkcją truskawek w szklarniach, co jest najbardziej kosztowne. Na Węgrzech dostępne były przez cały ten czas truskawki greckie i hiszpańskie. Były one znacznie tańsze od krajowych. Zdaniem węgierskich analityków, cena w maju spadnie właśnie z powodu stałej presji cenowej ze strony owoców importowanych. Obawiają się tego również tamtejsi producenci, dla których kwietniowe ceny były bardzo dobre. Niektórzy plantatorzy jednak zaprzeczają tej retoryce twierdząc, że w tym roku szybciej skończy się sezon w Grecji i Hiszpanii. W związku z tym, już niedługo konkurencja ta nie będzie miała znaczenia.

Na Węgrzech produkuje się pomiędzy 10 000 a 12 000 ton truskawek. Pomimo tego, że przymrozki uszkodziły od 20 do 30% kwiatów w przypadku uprawy gruntowej, to Węgrzy nie spodziewają się znacznego spadku w całościowym plonie. Watro wspomnieć o bardzo ciekawej statystyce. Na Węgrzech 40% uprawianego areału, to truskawki gruntowe, a 60% to truskawki produkowane pod różnego rodzaju osłonami. Chociaż polskie truskawki nie kosztowały w tym sezonie 50 zł/kg to obecne ceny są wysokie. Ceny polskich truskawek nie są do końca akceptowalne, przez ludzi handlującymi tym towarem. W ich interesie są spadki, aby handlować z zyskiem większymi ilościami. Nie ma w tym niczego dziwnego.

Zdaniem hurtowników i importerów cena wcale tak szybko nie spadnie. Ponadto średnie stawki transakcyjne będą wyższe niż w ubiegłym roku. Obecnie widać znaczy wzrost popytu na truskawki. Nawet przy powoli zwiększającej się podaży nie oznacza to tak szybkiego spadku cen jak na przykład w ubiegłym roku. Powodów jest wiele, przede wszystkim pogoda i widmo braku siły roboczej. O drogich owocach, w tym truskawkach coraz głośniej mówi się w ogólnokrajowych mediach.

W Polsce presja cenowa, ze strony importowanych truskawek jest duża i zauważalna. W momencie pojawienia się pierwszych krajowych owoców ze szklarni po 22 zł/kg na początku kwietnia, greckie truskawki można było kupić za 12-15 zł/kg w hurcie.

Tu wielu producentów, hurtowników czy detalistów zastanawia się jak to jest możliwe. Zauważalny jest popyt na krajowe owoce ze strony pośredników. W tym wypadku kluczem do dobrej sprzedaży wydaje się być normalne działanie targowisk. Ciężko przewidzieć, jak będą się kształtować ceny i jakie preferencje będzie miał coraz bardziej kapryśny konsument. Fakt, że sezon truskawkowy w Grecji i w Hiszpanii zbliża się ku końcowi, nastraja optymizmem polskich plantatorów. Koniec konkurencji cenowej można zatem prognozować na koniec maja i początek czerwca.

 

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *