Między Rzędami

BLOG SADOWNICZY

CZARNA PORZECZKA HANDEL PRZETWÓRSTWO

Ceny czarnej porzeczki – skup, przetwórstwo i prognozy

Wielu sadowników powie, że czarna porzeczka czasy świetności ma już za sobą. Otóż może być inaczej. Historia uprawy tych małych czarnych owoców niejako zatacza koło. Ten sezon, a także ceny porzeczek przetworzonych. Zarówno koncentratu, jak i mrożonki, pokazują, że bańka pękła. Oczywiście bańka spekulacyjna, głosząca, że porzeczek jest cały czas za dużo i muszą być tanie. W tej chwili, jest ich za mało.

Był okres, że sadziliśmy porzeczki na potęgę. Pod koniec pierwszej dekady tego wieku powstawały ogromne plantacje po 100 czy więcej hektarów. Było to zwyczajnie jednosnacznie złe. Ponieważ zepsuliśmy cenę. Ale zachęcała właśnie ona (nawet ponad 4 zł/kg) i mechaniczny zbiór. Gdy plantacje weszły w pełnie owocowania, a rynek się zasycił cena spadła do niesamowicie niskich poziomów. Pierwszym złym rokiem był 2014. Wtedy ceny oscylowały wokół 0,40 zł/kg. W kolejnych latach było podobnie. Przetwórcy mieli darmowy surowiec (nawet 0,30 zł/kg) do 2018 roku.

W minionym 2019 sytuacja uległa zmianie. Pomimo tego, że plantacji od kilku lat ubywało. A w rejonie grójecko-wareckim są obecnie rzadkością. Przetwórcy promowali wizje nadprodukcji  i „niepotrzebności” czarnej porzeczki. Zaczęło brakować produktu przetworzonego i surowca. Efektem były głównie wiosenne przymrozki. Ale jeszcze wczesną wiosną 2019 r. (jak mówią mi plantatorzy z Lubelszczyzny) w przetwórni wychodziły informacje o ogromnych zapasach.

Stała cena koncentratu

Gdy spojrzymy na wykres ceny koncentratu porzeczkowego. Okazuje się, że cena z ostatnich trzech lat jest bardzo stabilna. Wahanie to jedynie 0,40 zł na kilogramie. Cena oscyluje wokół 6,45 zł/kg. Zastanawia fakt jak to jest, że opłaca się sprzedawać koncentrat produkowany z owoców kupowanych po 1,50 zł/kg (2019) i więcej w cenie niemal identycznej do tego kupowanego po 0,35 zł/kg?

Rynek czarnej porzeczki charakteryzuje się stałym popytem. Jest też stosunkowo mały i delikatny. Natomiast cena w Polsce dla producenta to od wielu lat kreowanie rzeczywistości przez branżę przetwórczą.

2019 i ceny mrożonek

Wróćmy do zbiorów w 2019 roku. Na początku na punktach skupu można było uzyskać poniżej 1,00 zł/kg. Jednak już wtedy przetwórcy doskonale wiedzieli co będzie się działo, dlatego stopniowo podnosili cenę, aby skupić jak najwięcej towaru. Niestety nawet gdyby oferowali 10 zł/kg to porzeczek by nie przybyło.

Branża chciała zmaksymalizować zyski, kupując tak tanio, jak się tylko da. Niestety nie dało się, ponieważ inni uczestnicy rynku też chcieli zarobić. Efektem tego było „przerzucanie” się przetwórni o 10 groszy do góry. Ostatecznie cena osiągnęła 1,80 zł/kg a pojedyncze transakcje opiewały nawet na wyższe stawki. To był jednak bardzo mały odsetek. Większość owoców została sprzedana 1,20 – 1,40 zł/kg.

Na wykresie widać doskonale jak drożeje mrożona czarna porzeczka. Największy wzrost rozpoczął się w połowie lipca. Obecnie kilogram mrożonej czarnej porzeczki kosztuje niemal 5 zł/kg i jest wysoce prawdopodobne, że tą granice przekroczy.

Co teraz?

Jak informują mnie rolnicy z Lubelszczyzny. Wielu plantatorów z tamtych stron planuje nowe nasadzenia. Czy to dobra decyzja? Czas pokaże. Pewnym jest, że „wygłodzony” rynek, przyjmie normalne plony w dobrych cenach w 2020 roku, ale co dalej? Najważniejsze, aby drugi raz nie popełnić tego samego błędu z obsadzonymi areałami, psując szanse na zarobki. Niestety ceny ponad 4 zł/kg już nie wrócą. Należy jednak trzeźwo i bacznie przyglądać się temu rynkowi. Produkujemy nieco ponad 50% światowej czarnej porzeczki, oraz będąc wiodącym eksporterem przetworów, polscy producenci nic z tego nie mają przez ostatnie lata.

Zgadzam się w pełni z wnioskami Dr Stanisława Pluty z Instytutu Ogrodnictwa w Skierniewicach co do wyzwań dla branży, którym trzeba sprostać. W pierwszej kolejności to tworzenie stowarzyszeń producentów. Tak aby głos producentów był silny i jednolity i mógł się postawić przemysłowi przetwórczemu. Kolejna sprawa to wprowadzenia umów kontraktacyjnych. Te bardzo by się sprawdziły na tym wrażliwym rynku. Ustabilizowałyby produkcję i ceny. Leży to natomiast w gestii rolników, w przeciwieństwie do przetwórców.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *