Między Rzędami

BLOG SADOWNICZY

EKONOMIA SADOWNICTWA

Ile wykarczujemy? Ile zasadzimy? – mały bilans, wielkie wnioski

Wiele mówimy w branży sadowniczej o produkcji, tonach, milionach ton itp. Ale wolumen, to nie wszystko. Co nam po milionach ton, skoro w ubiegłym sezonie były sprzedane za bezcen? Z drugiej strony nie było by w tym nic złego, gdybyśmy produkowali 6 milionów ton jabłek deserowych i 3 miliony on przemysłu, gdyby sprzedawać to wszystko z przyzwoitym zyskiem.

Skupimy się jednak na tym co mamy „tu i teraz”. Bilans karczowania, do planowanych nasadzeń. Do tego celu posłużę się ankietami, które widzieliście na fejsbukowym profilu “Między Rzędami” i w których zapewne wielu z was wzięło udział. Oczywiście takie obliczenia mają niewielką wartość naukową i należy je traktować orientacyjnie. Są uśrednione i przeprowadzone na bardzo małej grupie badanych. Głosujący to zaledwie 0,75% ze wszystkich gospodarstw sadowniczych w Polsce. Ale niewątpliwie ukazują widoczny trend.

Zacznijmy od karczowania. W ankiecie wzięło udział 150 sadowników. Największy odsetek karczował małe areały do 0,5 hektara. Razem uczestnicy ankiety pozbyli się 180 hektarów (głównie) starych, nierentownych sadów. Gdzie odsetek jabłek przemysłowych był z natury większy niż w sadach karłowych. 180 hektarów x 40 ton/ha daje 7200 ton. O tyle głosujący zmniejszą produkcję jabłek w przyszłym sezonie.

Jeśli chodzi o nasadzenia, najwięcej ankietowanych deklaruje, ze wiosną nie dosadzi nowego sadu/nie wymieni nasadzenia. Nowe sady to uprawy, z których można uzyskać 60, 80 a nawet 100 ton jabłek z hektara. Najciekawsze jest to, że w ankiecie udział wzięło 120 sadowników. Czyli 30 mniej niż w poprzedniej. Ponadto zasadzą mniejszy areał niż wyrwali. Mimo to Jeśli przeliczymy to jako uśrednione 60 ton/ha, otrzymamy 7500 ton. Gdy planowane nasadzenia wejdą w pełnie owocowania, ankietowani zwiększą krajową produkcję o 200 ton netto.

WNIOSKI

Karczujemy bardzo dużo sadów, ale równie dużo sadzimy. Pomimo zmniejszającego się obszaru upraw sadowniczych, będzie rosła produkcja. Ponadto, odsetek jabłek przemysłowych na karłowych podkładkach jest z natury znacznie mniejszy, niż na stary, dużych podkładkach.

W związku z powyższym, w najbliższych latach możemy spodziewać się znacznego spadku ilości jabłek przeznaczonych do przetwórstwa. Natomiast po wejściu w owocowanie młodych sadów możemy spodziewać się wzrostu produkcji jabłek deserowych, ale również wzrostu całkowitej produkcji. Proste ankiety i matematyka na poziomie szkoły podstawowej pokazują czarno na białym dokąd zmierzamy. Ponadto, pokazują także „na co stać” sady karłowe. Jak sobie z tą produkcją poradzimy?

1 KOMENTARZ

  1. Czas sadownictwa juz minęły.. Nie wiem czemu pan się tak męczy z tymi obliczeniami.. Za to to dopiero za rok będzie opłacalność.. Poniżej kosztów… Ale mogą być tez przymrozki bo pogodą dziś tez jest nie na czasie..

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *