); ga('send', 'pageview');

Między Rzędami

BLOG SADOWNICZY

EKONOMIA

Jabłka stanowią 31% importu owoców w Kolumbii

Dożo się ostatnio pisało w sadowniczej prasie o możliwościach eksportu jabłek do Kolumbii. Są optymiści i sceptycy, jest też jedna owocowa ciekawostka dotycząca tego 50 milionowego kraju. Mimo że Kolumbia mogłaby potencjalnie wyprodukować 400 rodzimych gatunków owoców i setki owoców z innych krajów, jabłka są najczęściej spożywanymi owocami w kraju. Większość tych owoców jest importowana z Chile i Stanów Zjednoczonych w celu zaspokojenia zapotrzebowania na poziomie 1,8 kg na mieszkańca rocznie.

Liczby te wzbudziły zainteresowanie jednego z największych producentów w Unii Europejskiej: Francji. Potencjał rolny tego kraju jest tak ważny, że 52% jego powierzchni jest przeznaczone na tę działalność, przy rocznej produkcji około 7,8 miliona ton owoców i warzyw, z czego 21% (1,7 miliona ton) jest eksportowane.

Chociaż większość produkcji sprzedawana jest w innych krajach europejskich, według firm z tego sektora, rynkiem o największym potencjale jest dziś rynek amerykański, który obecnie stanowi 1% ich eksportu, a Kolumbia jest jednym z najlepszych miejsc docelowych.

Według badań tamtejszego Ministerstwa Zdrowia konsumpcja owoców rośnie nieprzerwanie od 10 lat. Francuzi uważają, że jest to bardzo perspektywiczny rynek, gdyż potrzebuje dostaw jabłek 12 miesięcy w roku. Czy my także powinniśmy się zainteresować tym południowoamerykańskim rynkiem zbytu czy pozostanie on dla nas odległą egzotyką?

Źródło: www.elespectador.com 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *