); ga('send', 'pageview');

Między Rzędami

BLOG SADOWNICZY

EKONOMIA

Uwaga na oszustów!

Była metoda na wnuczka, a w sadownictwie pojawiła się metoda „na potwierdzenie przelewu” Proceder działa na małą skalę od kilku lat. W latach droższych owoców nasila się. Chce wam nakreślić ten proceder, abyście nie padli ofiarą oszustów.

Ogłoszenie wygląda wspaniale, prawda? Najlepsza stawka, natychmiastowa płatność, odbiór z podwórka. Cóż mogło by pójść nie tak? WSZYSTKO. O sprawie rozmawiałem z Rafałem, sadownikiem, który na szczęście nie dał się nabrać i zrezygnował w ostatniej chwili. Opowiedział mi jak wygląda proceder, dlatego szczególnie chce was, drodzy sadownicy na to uczulić.

Na początku kusi oczywiście cena. Wyższa od wszystkich możliwych na daną chwilę stawek. Po telefonie do kupca dowiadujemy się, że daje 100 zł kaucji za nasze skrzynie, wysyła towar do Niemiec (stąd cena) i że ktoś przyjedzie obejrzeć jabłka. Następnie po kilku godzinach dzwoni i pyta czy jabłka już są gotowe, czy dana ilość jest dostępna bo jutro już mógłby przysłać samochód. Wszystko jest podkręcane atmosferą napięcia i pośpiechu.

Następnie są dwa scenariusze. Albo kierowca ma obejrzeć towar, albo kupiec przyjedzie razem z kierowcą. Pod stwierdzeniem „natychmiastowa płatność” nie ma mowy o gotówce. Kupiec wcześniej pyta o dane. Przy załadunku kierowca pokazuje sfabrykowane potwierdzenie przelewu, albo kupiec robi z laptopa przelew na konto sadownika. Oczywiście myli się w cyfrach. Pieniądze wracają na jego konto, a sadownik również w tym wypadku otrzymuje podrobione potwierdzenie przelewu.

Mój rozmówca postawił sprawę jasno. Albo załadunek po zaksięgowaniu środków na koncie, albo gotówka. Następnie kontakt się urwał. Pan Tomasz (o ile tak się nazywa) zapadł się pod ziemię. Dlatego szczególnie was uczulam moi drodzy na handel z przypadkowymi ludźmi z serwisów ogłoszeniowych. Jeśli już, żądajcie gotówki! To najlepsza metoda na odstraszenie oszustów. Poza tym myślę, że to ciekawa sprawa i powinna się tym zająć policja.

3 KOMENTARZE

  1. Również miałem tego klienta na podwórku w 2017 roku. Ten sam scenariusz te same metody, ale na szczęście nie dałem się wyrolowac, pozdrawiam.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *