); ga('send', 'pageview');

Między Rzędami

BLOG SADOWNICZY

EKONOMIA

Spekulacja ceną to niebotyczne zyski…

Jak już wszyscy dobrze wiedzą, cena jabłek przemysłowych padła ofiarą spekulacji. Nic w tym ani dziwnego, ani nowego. Skoro o polskim rynku przetwórczym decyduje kilku obcokrajowców, nie ma mowy o wolnym rynku. Oligopol – to właśnie mamy w branży. Ale mało kto zwraca uwagę na zyski związane z tą spekulacją…

Po plotce i pompowanej propagandzie cena spadła. Oczywiście nie wyniku praw rynkowych. Krzyk przetwórców i rozpowszechniane plotki były tylko podporą do zaplanowanych obniżek. Jednak rynek zweryfikował. Cena błyskawicznie odbiła się z dołka i osiąga obecnie ceny sprzed obniżki. Jest to wynikiem braku surowca, jak równiej widocznej solidarności sadowników.

Sami wiecie doskonale jak mało jest jabłek. Zimowe odmiany najbardziej ucierpiały z powody przymrozków. Trend wzrostowy w prawdziwie wolnorynkowej gospodarce powinien wyglądać w tym roku tak jak na wykresie, pomiędzy białymi liniami pomocniczymi. Dziś cena powinna mieścić się w widełkach 0,75 – 0,79 zł/kg.

Weźmy za przykład przeciętny zakład, który kupuje 500 ton na dobę. Każdy dzień skupu po niższej cenie to oszczędności – wyższy zysk w przyszłości. Prosta tabela w Excelu ukazuje skale finansową. Spekulacja i zmowa cenowa to najlepszy biznes. Średni zakład zarobił na niej (nie wydał) 1 685 000 zł. Oszczędności rosną wraz z mocą przerobową przetwórni. Obszar pomiędzy niebieska linią a górną białą linią to dziesiątki milionów złotych zysków. Korzystają także grupy producenckie, które obniżają ceny deseru i tym samym zwiększają swoje zyski w danym okresie czasu. Traci jak zwykle producent.

Ludzie związani z branżą od wiosny mówili o dużych zbiorach. Jest to zrozumiałe, ponieważ leżało to w ich interesie. Sadownicy zwracają uwagę na szacunki (przez niektórych złośliwie nazywane spekulacjami) Głównego Urzędu Statystycznego. Zawyżanie zbiorów w tym roku działa bezpośrednio na niekorzyść sadowników. Tak samo jak zawyżanie przez tę instytucję ich dochodów.

To oczywiście bardzo uproszczona kalkulacja „na szybko” W skali kraju, branża zarobiła na tej spekulacji dziesiątki milionów złotych. Jeśli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze! Drugim, ważniejszym (a smutnym) dla nas sadowników aspektem tej sprawy są nasze straty. Pieniądze, których nie zarobiliśmy…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *