); ga('send', 'pageview');

Między Rzędami

BLOG SADOWNICZY

EKONOMIA

Jaka jest prawda o stratach we włoskich sadach?

Halyomorpha halys – to winowajca i temat poniższej dyskusji. Ten inwazyjny gatunek szkodnika we Włoszech spotykany jest od 2016 roku. I chociaż Włosi badają go od kilku lat, niestety w tym sezonie dopiero pokazuje na co go stać. Oficjalne komunikaty różnią się od opinii sadowników z południowego Tyrolu. Jaka jest prawda?

Kilka dni temu, na największym włoskim portalu branżowym, podano informację, że w połowie zbiorów starty wywołane działalnością tego szkodnika wynoszą 5 milionów euro. Czyli można przypuszczać, że w całym sezonie wyniosą one 10 milionów euro. Daje to zaledwie 30 – 40 tysięcy ton, co jest małym ułamkiem tegorocznej, włoskiej produkcji – 2 195 000 ton. Daje to, uwaga 1,82% uszkodzonych owoców. Co już wydaję się mało logiczne, bo w oficjalnym komunikacie mowa o średnich stratach w wysokości 5- 10%, a nawet 40 – 50% w tych sadach, gdzie nie przykładano się do walki z Halymorpha.

Rozmawiając z sadownikami z tamtego rejonu dowiaduję się o zupełnie innych liczbach. Piszą o 15, 20 czy 25 % strat. Przy sadach w okolicach lasów, nawet do 50%. Jeśli przyjmiemy za prawdę, szacunki sadowników, dajmy na to 20% mówimy o stratach rzędu 439 000 ton strat.

Warto zestawić ze sobą szacunki WAPA, oficjalne, okrojone komunikaty, z tym co przekazują producenci. Na pytanie o rzeczywistych stratach odpowiedź poznamy za kilka miesięcy. Niech czytelnik zdecyduje czy wierzy w szacunki zza biurka okraszone szczyptą propagandy, czy w słowa ludzi, którzy te owoce uprawiają od lat.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *