); ga('send', 'pageview');

Między Rzędami

BLOG SADOWNICZY

EKONOMIA

Korzyści z (domniemanej) zmowy cenowej przetwórców z grupami

Propagandyści z portalu EastFruit zupełnie przypadkiem, w momencie obniżek cen jabłka przemysłowego w Polsce publikują artykuł na ten temat. Winią chińską podaż. Nad Wisłą nie milkną echa tego wydarzenia i straszenia kolejnymi spadkami.

Faktem jest, że jabłek w Chinach będzie w tym roku bardzo dużo. Tylko sęk w tym, że ceny koncentratu jabłkowego na światowych rynkach nie spadły. Czemu więc spadła cena przemysłu? W Chinach za tonę trzeba nadal zapłacić (w zależności od jakości i ilości) od 1100$ do 1600$. Zarówno mnie, jak i wielu sadowników zastanawia fakt, czemu cena koncentratu w ciągu kilku lat waha się o 100% a cena jabłek przemysłowych o 1200%…

Jak to miałoby zadziałać i kto na tym korzysta?

Każdy chce kupić tanio. Wrzesień to ku temu najlepszy okres. Najlepszy miesiąc wykorzystywania sadowników bez infrastruktury chłodniczej i mieszania w głowach reszcie. Zawsze największy zamęt mamy we wrześniu. Nie inaczej jest i teraz. Ceny Gali jednostajnie spadają. Są już podmioty oferujące zaledwie 1 zł/kg. (w tamtym roku sprzedawałem Galę bezpośrednio na sortowanie po 0,90 zł/kg) Rada by kupować jeszcze taniej. Tylko jak to zrobić skoro przemysł lada dzień osiągnąłby 0,70 zł/kg i jeszcze ktoś mógłby się oburzyć i nie sprzedać.

Trzeba siąść w wygodnym miejscu do rozmów z przetwórcami. Następnie naświetlić sytuację. Żeby kupować tanio deser, potrzeba taniego przemysłu. I tak dochodzi do konsensusu. Z przetwórni wychodzi plotka o obniżce. Plotka się szerzy. Wielu sypie na hura. Cena spada, robią się kolejki. Spekulacja się udała. Obie strony korzystają. Każdy jest zadowolony. Każdy może cieszyć się tanim surowcem.

Przy 0,40 zł/kg przemysłu ta złotówka za jabłko deserowe w końcu nie wygląda tak źle, prawda? Tylko to chyba jest karalne…?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *