); ga('send', 'pageview');

Między Rzędami

BLOG SADOWNICZY

EKONOMIA

Dobra robota pośredników

Jak wam doskonale wiadomo zaognia się walka o jabłko przemysłowe. Kontener na podwórku, gotówka, podstawianie ciężarówek. Wielu kwituje to kąśliwym komentarzem „czemu w tamtym roku tak nie było?” Ano nie było bo surowca było tyle że każdy chciał go upchnąć byle gdzie i sprzedać za byle jakie pieniądze. Aby tylko się go pozbyć. Polityka przetwórni to już temat na inny artykuł.

Jak to działa? W ubiegłym roku Wszystkie opakowania sadowników były pełne, wszystkie BDFy były pełne. Zakłady czasem zrobiły sztuczne awarie, czy robiły na pół gwizdka i kolejka się wydłużała. Wraz z takimi działaniami zwiększała się liczba chętnych do sprzedaży, którzy godzili się na niższą cenę na zakładzie. Cenę obniżali później rzecz jasna na skupie. Jesienią przetwórnie bardzo pomagały w generowaniu „sztucznego tłoku” aby cenę zbijać do znanego wszystkim poziomu. Potem były limity… całonocne kolejki… szkoda nerwów, żeby to wspominać.

Dziś sytuacja się odwróciła i pośrednio pośrednicy pomagają, hmm dokładają swoje 5 groszy do wzrostów cen. Jeśli firma X nazbiera już 20, 40 czy 60 ton przemysłu wykonuje kilka telefonów. W tym roku z takimi ilościami można się potargować z zakładem o cenę i kolejne dostawy. Firma dostaje zadowalającą ją stawkę 0,5X zł/kg, czasem wyższą niż u konkurencji i podnosi cenę skupu konkurując tym samym z innymi pośrednikami. Inni pośrednicy domagają się wyższych stawek w przypadku ich miejsca zbytu i cena rośnie.

Oczywiście cena rośnie w pierwszej kolejności z powodu niedoboru surowca. Presji produkcji wynikającej z dużego zbytu koncentratu do USA, jak tegoroczną zimą i wiosną (jak na razie nie zanosi się na zdjęcie ceł na na Chińskie produkty spożywcze) A także to, że magicznych „zapasów” już nie ma a w wielu tankach można stanąć suchą stopą. Przynajmniej będziemy mogli przed rozpoczęciem przyszłego sezonu brednie o zapasach włożyć między bajki. Tak czy inaczej nie wgłębiając się w tematy pośrednie, uważam, że pośrednicy robią (wszelakimi działaniami, mającymi na celu zebranie tonażu jabłek) po prostu dobrą robotę. To że w 2018 było tak, a teraz jest tak, no cóż…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *